Anna Faris ujawnia całą chirurgię plastyczną, jaką miała w swojej nowej książce

Anna Faris ujawnia całą chirurgię plastyczną, jaką miała w swojej nowej książce

Dorothy Atkins

Dorothy Atkins | Redaktor Naczelny | E-mail

Kobiety doświadczają wszelkiego rodzaju presji, jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, zwłaszcza kobiety w Hollywood. To nic nowego.

W jej nowej książce Niewykwalifikowany, Anna Faris ujawnia, że ​​dostała zastrzyki ust i powiększenie piersi po jej roli The House Bunny wywołało jej pragnienie chirurgii plastycznej.

Możesz także polubić: "Zasady Vanderpumpa" Stassi Schroder dostaje szczery o swoich bliznach w piersiach

W książce wyjaśnia, że ​​zawsze czuła się najbardziej świadoma swoich warg, piersi, wagi i dłoni. Wprowadziła więc pewne zmiany.

"Zacząłem dostawać zastrzyki ust w górnej wardze" - pisze. "Zrobiłem to trochę i zauważyłem niewielką różnicę, ale nikt nigdy nic nie powiedział. Zastanawiałem się, czy ktoś jeszcze zauważył.

W końcu zaczęła się "odzwyczajać", gdy jej przyjaciele zauważyli, że jej usta zaczynają wyglądać na zbyt duże. Uważa tę zmianę kosmetyczną za pomyłkę i zauważa, że ​​"zdecydowanie nie jest to właściwy wybór dla niej".

Jednak to, czego nie żałuje, to implanty piersi. Wcielając się w rolę króliczka Playboya The House BunnyFaris była A-kielnią i nosiła "ciężki, mocno wyściełany stanik". Więc, przy wsparciu ówczesnego męża Chrisa Pratta, zdecydowała się na implanty piersi.

Zauważa: "Niedawno zakończyłem moje pierwsze małżeństwo i przez rok przeżywałem rewolucyjną rewolucyjną niezależność i pracę boobową!"

Podziel Się Z Przyjaciółmi

Podobne Artykuły

add